Jak powiedział kiedyś Karol Irzykowski: „Poezja jeśli ma być czymś to Koroną Myslenia

a nie azylem dla ubogich duchem”

W progu jasnego, rozświetlonego wieloma większymi i mniejszymi lampkami, migającymi płomieniami świec kawiarni , witały wchodzących swoim ciepłym uśmiechem gospodynie wieczoru :Jolanta Wołągiewicz i prowadząca spotkanie Bożena Bednarek.

Przy herbacie, kawie i smacznym cieście, ZATRZYMALISMY SIĘ, by uczestniczyć w niezwykłym wieczorze. Niezwykłym, ponieważ poświęconym twórczości wyjątkowych poetów : Wiesława Szymańskiego – zmarłego w ubiegłym roku białostockiego dziennikarz Radia Białystok – którego twórczość literacką i radiową przypomina niedawno wydana książka „Wiesław Szymański. Literatura i radio” oraz poetki – noblistki Wisławy Szymborskiej, której młodzieńcze i niepublikowane dotąd utwory, doczekały się wydania w tomie „Czarna piosenka”.

 

Wiesława Szymańskiego wspomniała Dorota Sokołowska, dziennikarka Radia Białystok, która w codziennej pracy spotykała radiowca, poetę, a przede wszystkim wyjątkowego człowieka. Wrażliwego na otaczający świat i ludzi i kroczącego przez życie z humorem. Jego cechą – jak wspominała dziennikarka – było spóźnianie się do pracy. Wchodząc spóźniony do pokoju rozbrajająco pytał: „Czy tu jest zebranie?” Przychodził nie w porę i odszedł nie w porę – można powiedzieć. Kiedy leżał w szpitalu w śpiączce, wielu znajomych odwiedzał w snach. Był to znak, że obserwuje kolegów z góry. Dorota Sokołowska przeczytała ulubiony wiersz „Ołówek”, w którym poeta wspomina ojca i czasy dzieciństwa. Przeczytała również przejmujący fragment reportażu „Śnienie” o Wiesławie Szymańskim, który pochodzi z książki „Dźwiękoczułość, (Dorota Sokołowska wygrała właśnie tą książką V edycję Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „ Tutaj jestem”).


Dziennikarz i lektor Wojciech Grzechowiak wspomniał ważną myśl Wiesława Szymańskiego o procesie twórczym: „Wiersz przychodzi w różnym czasie, trzeba umieć złapać ten moment. Jest to uchwycenie chwili”. Wyjątkowo pięknie, nieomal w ciemności i na tle wibrujących nut nastrojowej muzyki, słuchało się poezji przekazywanej aksamitnym głosem Wojtka. Niesamowitą historię, na granicy metafizyki, opowiedziała też nam poetka Grażyna Radecka. Osobiście nie poznała Wiesława Szymańskiego i nie znała wcześniej jego poezji. Poczuła jego obecność w czasie medytacji; wtedy już odchodził. Było to inspiracją do napisania wiersza „Nieostatnie spotkanie”, którym podzieliła się z uczestnikami spotkania w „Czytelni słów”. Kolegę ze studiów i wcześniejszej pracy radiowej mile wspomniała też Bożena Bednarek O swoich wrażeniach, ulubionych wierszach, i twórczości Wisławy Szymborskiej wypowiadali się chętnie wszyscy uczestnicy wieczoru. W czasie spotkania najciekawsze wypowiedzi były nagradzane książkami ufundowanymi przez Polskie Radio Białystok, Książnicę Podlaską i Stowarzyszenie Szukamy Polski.

Warto ZARRZYMAĆ SIĘ I POSŁUCHAĆ POETY.

Poezja to piękna muza ale trudna. W codziennym biegu, z różnych powodów nie pochylamy się nad nią a warto. Nie unikajmy zatem spotkań z poezją, to chwila refleksji nad sobą, otoczeniem i światem. Podczas następnego spotkania w „Czytelni słów” znów zatrzymamy się przy poezji. Gościem wieczoru będzie Leonarda Szubzda poetka z Sokółki .


Stenia Romanowicz
Redakcja SENIOR BIAŁYSTOK

 

Menu
Skip to content